Skarb w naczyniach glinianych

Wraz z upływem lat wskazówki zegara zdają się obracać coraz szybciej.

Obowiązki i liczne zajęcia, których przybywa wraz z upływem lat często sprawiają, że młodzieńczy zapał stygnie albo zastępowany jest niepostrzeżenie „zawodową” rutyną. Trzeba dużo samodyscypliny by nie zatracić w sobie skarbu – tej wyjątkowości i niepowtarzalności jaką każdego człowieka obdarzył Stwórca.

Gliniane naczynie, o którym wspomina św. Paweł wymaga troski. Myślę, że łatwiej o taką pomoc w „zdrowej” wspólnocie; w każdej zdrowej wspólnocie, jakkolwiek przedstawilibyśmy definicję wspólnoty – od rodziny poczynając, a na wspólnocie zakonnej kończąc.

Z pomocą przychodzą nam nasi starsi: siostry i bracia w wierze, którzy doświadczeniem i przykładem potrafią wskazać właściwą drogę do przeżywania Jezusa w świecie, w którym żyjemy. Dla nas „elementarzem” uczącym właściwych relacji z Bogiem, z drugim człowiekiem i ze stworzeniem jest przykład św. Franciszka z Asyżu. To jego braterstwo jest modelem życia w braterstwie. Chcemy je w sobie nieustannie odnawiać bo dzielenie się nim z każdym człowiekiem uważamy za istotę realizacji pierwszego z przykazań: Przykazania Miłości.

Jesteśmy pokoleniem, które miało szczęście doświadczyć Daru Opatrzności, którym jest – nie tylko był, Jan Paweł II. Przykład Jego konsekwentnego apostolatu skierowanego w stronę człowieka jest wyzwaniem, a nie jak często się zdarza „dumy narodowej” bez pokrycia. Nie chcemy zachwycać się tym co robił Nasz papież lecz dbać o to by dziedzictwo, które pozostawił nam w swoim nauczaniu było żywe i obecne w naszych czasach.

Myślę, że każdy ma swoje osobiste i wyjątkowe relacje z błogosławionymi i świętymi, których poznając na drodze swojego duchowego rozwoju przyjmujemy „za swoich”. Bł. Matka Teresa z Kalkuty, św. Maksymilian Kolbe, św. o. Pio, św. Faustyna i wielu innych – towarzyszą nam i są nie tylko orędownikami, ale także drogowskazami i przyjaciółmi.

Dodatkową inspiracją dla ludzi poszukujących nowych form apostolatu i ewangelizacji stał się bez wątpienia papież Franciszek. Jego entuzjazm wiary zachęca i dodaje odwagi by każdy na nowo odnalazł i „ożywił” swoje, należne mu miejsce w Kościele. I warto podkreślić: to nie jest wtrącanie się Kościoła we wszystkie sprawy – to ma być świadoma obecność ludzi wierzących – członków Kościoła we wszystkich sprawach.